Drukuj

Organizacje Związkowe działające w Zakładach Mechanicznych „ BUMAR- Łabędy „ S.A skierowały w    dniu 18 grudnia 2013 do Prezesa Polskiego Holdingu Obronnego Pana Marcina Idzika pismo następującej treści:   

     Związki Zawodowe działające w Zakładach Mechanicznych BUMAR-ŁABĘDY S.A. składają na Pana ręce wotum nieufności wobec Andrzeja Szortyki, prezesa firmy.

Obietnice prezesa o zapewnieniu frontu robót po roku 2018 nie zadowalają załogi, która do tego czasu pragnie normalnie pracować. Ustępowanie pola wojskowym zakładom remontowym w zakresie przejmowania naszej produkcji niestety może nam tej pracy nie zapewnić co staje się czynnikiem wywołującym frustrację załogi.

Ośmielamy się zauważyć, że zatrudniony na dwóch prezesowskich etatach szef obydwu firm (Łabędy i OBRUM) do końca nie panuje nad żadną z nich. Pomimo zatrudnienia dodatkowych dyrektorów nie widać ani inwestycji, ani rozwoju, ani konsolidacji. Prezesa też zresztą rzadko widujemy, gdyż jego liczne podróże zagraniczne i to w egzotyczne miejsca (Chiny, Mongolia, USA, RPA, Senegal, Indie, Argentyna, Emiraty Arabskie i nie tylko) znacznie nam to utrudniają.

Jesteśmy oburzeni także działaniami prezesa zmierzającymi w kierunku wyprzedaży i zamiaru likwidacji kolejnych spółek (ZKS, Odlewnia Staliwa, Zakład Galwaniczny), a tym samym majątku firmy obniżającymi jej wartość a przez to marginalizującymi Plan Mobilizacji Gospodarki, który zobligowani jesteśmy zachować.

Dodatkową przyczyną do odwołania, równie istotną, jest najogólniej rzecz ujmując, stosunkowo niefrasobliwe zachowanie prezesa i to w sytuacjach i miejscach uznawanych powszechnie za publiczne.

Ostatnia taka okoliczność miała miejsce podczas spotkania przedświątecznego z załogą, w trakcie którego, podejrzewany przez uczestniczących w nim pracowników jako niezbyt kontaktowy, dał kolejny popis swojego beztroskiego i frywolnego zachowania.

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty prosimy Pana Prezesa o rozważenie zasadności dalszego sprawowania funkcji Prezesa Z.M ”BUMAR - ŁABĘDY” S.A. przez Pana Andrzeja Szortykę, gdyż takie funkcjonowanie podważa nie tylko reputację jego osoby ale również naraża na szwank dobre imię naszego zakładu, na które pracowaliśmy ponad 60 lat.

Brak jakiejkolwiek reakcji na przedstawione zagadnienia może doprowadzić do niepokoju społecznego i niekontrolowanych działań załogi, na które organizacje związkowe nie będą już miały wpływu.