Pracowała w naszym zakładzie od 1981 roku. Przechodząc różne szczeble swojej drogi zawodowej w wielu komórkach. Dała się poznać nie tylko jako dobry i sumienny pracownik, ale także wspaniała i wyrozumiała zawsze pomocna

. koleżanka. Ania Żaczek (z domu Andrejczyk), bo to o niej mowa, trzy lata temu, korzystając z możliwości przeszła na zasiłek przedemerytalny i wtedy zaczęły się kłopoty. Diagnoza lekarska była okrutna – rak. Ania nie poddała się zaczęła walczyć. Pierwotnie walka ta odnosiła skutki. Pochłonęła jednak wszelkie rodzinne środki i oszczędności. Teraz jednak jej stan się pogorszył i niezbędne jest włączenie do terapii kosztownego leku na którego zakup rodziny, już na skutek wyczerpania się oszczędności nie stać.

Znając sytuację Ani i jej rodziny, reagując na ludzkie cierpienie grono dawnych i obecnych znajomych postanowiło zawiązać komitet i dokonać zbiórki na pomoc dla Ani. Wszak znajomi pamiętają jeszcze, że jak wypaliło się mieszkanie sąsiadki i koleżanki Ani to ona była pierwszą inicjatorką pomocy. Dzisiaj to ona jej potrzebuje.

Nie pozostańmy więc obojętni. Pomóżmy Ani Żaczek. Na terenie zakładu po uzyskaniu odpowiedniej zgody zarówno od zarządu jak i prezydenta miasta kwestować będziemy na jej rzecz od 12listopada. Nie przechodźmy obok kwestujących obojętni. Bądźmy solidarni pomóżmy Ani.

Zbiórka odbędzie się na terenie wydziałów w dniach 13 i 14 listopada.