23 pażdziernika w naszej spółce doszło do spotkania prezesa grupy Bumar Krzysztofa Krystowskiego z przedstawicielami wszystkich działających w naszej firmie związków zawodowych.

 

Mając na uwadze trudną sytuację Bumaru-Łabędy, dalszą jego przyszłość i niepewne losy jego załogi o to spotkanie zabiegaliśmy od dawna.

Wreszcie do niego doszło.

W rozmowach ze strony pracodawcy uczestniczyli:

- Krzysztof Krystowski – Prezes grupy Bumar

- Agnieszka Rajczuk-Szczepańska – V-ce Prezes grupy ds. personalnych

- Longin Komołowski – członek naszej rady nadzorczej (były wiceprezes Rady Ministrów oraz minister pracy i polityki społecznej w rządzie Jerzego Buzka.

- oraz członkowie zarządu naszej spółki Andrzej Szortyka, Marek Tymkiewicz i Krzysztof Pawlik a także rzecznik Prasowy pani Ewa Boba.

Spotkaniu towarzyszyła pikieta załogi, która (zdesperowana istniejącą sytuacją w spółce) w czasie regulaminowego śniadania zebrała się przed Budynkiem Usług Technicznych i manifestowała swoje niezadowolenie z zaistniałej w spółce sytuacji.

Trudno wydać w tym miejscu zdawkową informację, że spotkanie przebiegało w przyjaznej atmosferze, bowiem momentami tak nie było.

Ale po kolei i w dużym skrócie.

- ze strony prezesa Krystowskigo padły kolejne deklaracje dotyczące przyszłości naszej firmy.

- Bumar-Łabędy, jak zapewniał, jest bardzo ważnym ogniwem w grupie Bumar i kierownictwo grupy, rozumiejąc słuszne obawy załogi, uczyni wszystko aby ten zakład w dalszym ciagu istniał i funkcjonował. Jednym z pomysłów jest funkcjonowanie (wspólnie z Obrum Gliwice) w ramach tworzonej Dywizji Ląd.

Zdaniem zarządu grupy BUMAR połaczenie się obydwu naszych firm położy kres zwolnieniom grupowym.

- interesujący nas (dający szansę na przetrwanie naszej firmy) Kontrakt indyjski będzie renegocjowany jednakże z obcją, ze względu na jego nieopłacalność, na jego anulowanie, lub (mówiąć brutalniej) na jego zerwanie. Odpowiedź w sprawie realizacji kontraktu podana zostanie jeszcze w tym roku bowiem w jego renerenegocjacje włączyła się także strona rządowa.

- Przywrócony zostanie (wstrzymany w czerwcu tego roku) program realizacji projektu wieży bezzałogowej ( co daje nam przyszłościowe perspektywy funkcjonowania). Jednak to na pojutrze, a co jutro? Zarząd zapewnia, że czyni starania aby pozyskać nowe zamówienia, ale na razie efektów brak.

- podobnie rzecz się ma z programem platformy wielozadaniowej i BWP, który ruszy (być może) ale dopiero po roku 2016.

- w celu zniwelowania wielomilionowego długu grupy kapitałowej Bumar-łabędy, który wynika z przeszacowania wartości spółki, rozważana jest możliwość sprzedaży ZKS-u.

Tu związki zawodowe stoją na stanowisku, że jeśli to już konieczność i innej drogi uratowania firmy nie ma, aby nie czynić tego na rzecz firmy konkurencyjnej, która kosztem przejęcia naszych zamówień będzie w stanie poświęcić miejsca pracy. Zarząd Spółki zapewnił, że uwzględniając te postulaty ukierunkowuje sprzedaż udziałów spółki w stronę Agencji Rozwoju Przemysłu.

Związki zawodowe skorzystają z wszystkich możliwych ustawowo uprawnień aby ratować nasze miejsca pracy. Daliśmy już wczoraj dowód na to, że potrafimy się zmobilizować a desperacja tej załogi doprowadzić może do dalszych bardziej radykalnych działań. Te same problemy dotyczą także odlewni i Kuźni, w których to zakładach także bronić będziemy miejsc pracy i interesów naszych pracowników.

- najbardziej kontrowersyjną kwestią w trakcie rozmów była sprawa zwolnień grupowych w ramach ustawy (poza PDO). Tutaj związki stoją na stanowisku aby zrezygnować całkowicie z takiego rozwiązania. Jednak sytuacja podlegać będzie dalszym negocjacjom z zarządem grupy i naszej spółki. Na takie negocjacje zgodzili się wszyscy uczestnicy spotkania.

Z dyskusji wywnioskować można było, że przychylne stanowisku związków zawodowych jest zarówno zdanie Pani Szczepańskiej jak i Longina Komołowskiego. Ale zobaczymy.

Temat dalszych zwolnień w naszej spółce omawiany będzie także podczas jutrzejszych obrad Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Przemysłu Zbrojeniowego, której (przypomnijmy) członkami są przedstawiciele naszego związku: Andrzej Sypek i Henryk Franik, a także przedstawicieli naszego związku z Przewodniczącym OPZZ Janem Guzem, które odbędzie się w piątek.

O wynikach naszych działań oczywiście w miarę naszych możliwości informować będziemy załogę na bieżąco.

Również 23 października w chwili rozpoczęcia rozmów przedstawicieli związków zawodowych z prezesem grupy Bumar Krzysztofem Krystowskim załoga naszej spółki po raz kolejny pokazała naszą siłę i jedność. Zorganizowana przed BUT-em pikieta dowiodła jeszcze raz, że pracodawca powinien i musi się z nami liczyć. Nie uda mu się nas podzielić i to pokazaliśmy wczoraj.

To było preludium a w chwili uzasadninego niezadowolenia mamy jeszcze kolejne formy i środki protestu, które wywalczyli nam w sierpniu 80 roku Ci, którzy dzisiaj zwalniają nas z pracy. ZZPE dziękuje wszystkim (bez względu na przynależność związkową) za wczorajsze zamanifestowanie jedności załogi w obronie jej interesów.