24 lipca 2012 roku nasz związek skierował do Prezesa Zarządu BUMAR Warszawa Sp z. o o. pana Krzysztofa Krystowskiego pismo następującej treści.

Szanowny Pan
Krzysztof Krystowski
Prezes Zarządu
Bumar Sp. z o.o.
Al. Jana Pawła II
00-828 Warszawa

W związku docierającymi do nas od dłuższego czasu informacjami, jako związek zawodowy działający w ZM BUMAR-ŁABĘDY S.A. i OBRUM Gliwice, pozwalamy sobie zadać pytanie: dlaczego BUMAR Sp. z o.o. posiadając środki, otrzymane
z Ministerstwa Skarbu Państwa, na realizację wybranych projektów badawczo – rozwojowych (B+R) bez uzasadnionych przyczyn wstrzymał ich realizację?

Dotyczy to w szczególności projektów związanych z dalszym rozwojem platformy wielozadaniowej „ANDRES” oraz uruchomieniem produkcji polskiej wieży bezzałogowej przeznaczonej zarówno do KTO „ROSOMAK” jak i w przyszłości do BWP „ANDERS”.

Oba projekty miały być realizowane przez Obrum Gliwice oraz Zakłady Mechaniczne Bumar- Łabędy S.A. Szczegółowe analizy dotyczące zasadności prac nad nimi wykonane zostały w spółkach w zeszłym roku i na podstawie wniosków uzyskały zgodę na ich finansowanie. Oba projekty cechować miały się wysokim udziałem przemysłu krajowego, tak Łabęd, OBRUM, spółek Grupy BUMAR, jak i innych podmiotów krajowych. Oba projekty otrzymały dofinansowanie z Ministerstwa Skarbu Państwa w ramach dokapitalizowania Grupy Bumar. Odnosząc się do przyszłości
ZM Bumar - Łabędy S.A., pomijając temat wstrzymania realizacji kontraktu indyjskiego, należy stwierdzić, że poprawa kondycji naszej spółki zależy w głównej mierze od nowych wyrobów. Sami zdajemy sobie sprawę z faktu, iż konstrukcje T-72 i PT-91 nieubłaganie zbliżają się do kresu eksploatacji i choć remonty i modernizacje mogą na dzień dzisiejszy przynosić pewne przychody, nie uratują one zakładu
w dłuższej perspektywie. Do przeżycia zarówno Łabędy, OBRUM jak i pozostałe spółki grupy Bumar potrzebują nowych wyrobów.

Zablokowanie środków finansowych przeznaczonych na ich realizację w naszej ocenie należy traktować jako działanie na szkodę spółki mające wpływ na jej przyszłość. Realizacja projektów rozwojowych nie tylko warunkuje możliwość przetrwania i rozwoju Z.M. Bumar – Łabędy S.A. lecz jest istotna także z punktu widzenia obronności kraju.

Co więcej, dochodzą do nas informacje iż warszawski Bumar sp. z o.o. planuje wykluczyć projekt Anders z kwoty przyznanej w ramach dokapitalizowania, a nowy zarząd ma pomysł obdzielenia tym projektem i wieżą bezzałogową spółki, które nie wchodzą w skład grupy Bumar tj. Hutę Stalowa Wola i WZM Siemianowice, eliminując z gry własne podmioty.

Efektem powyższych działań ma być wejście tych zakładów do Grupy Bumar.

W związku z powziętymi przez naszą organizację związkową informacjami dotyczącymi przyszłości Zakładów Mechanicznych Bumar – Łabędy SA, a także działań podejmowanych przez Bumar spółka z o.o. w Warszawie prosimy także
o odpowiedź na następujące pytania:

1. jakie jest stanowisko Bumar Sp. z o.o. w przedmiocie kontynuowania prac badawczo rozwojowych platformy ANDERS oraz projektu nowej wieży bojowej,
w szczególności gdzie i przez jakie podmioty projekty te miałyby być realizowane?

2. prosimy o wyjaśnienie dlaczego prace nad tymi projektami w chwili obecnej nie są kontynuowane?

3. czy prawdziwą jest informacja, że wojsko rezygnuje z polskich projektów
i zamierza zastąpić ich wyrobami zagranicznymi - np. nową wieżą izraelskiej firmy Rafael, mającą znaleźć się na nowych KTO Rosomak.

W ostatnim czasie Inspektorat Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej wystosował do Grupy Bumar i zamieścił, wraz z ankietą, na swojej stronie internetowej, zapytanie dotyczące zdolności budowy:

nowego czołgu podstawowego

uniwersalnej modułowej platformy gąsienicowej

Uniwersalna platforma oznacza zapotrzebowanie wojska na pojazd gąsienicowy
w rodzaju platformy ANDERS i wyposażonej w wieże bezzałogową zintegrowaną
z ppk SPIKE.

To zapytanie Inspektoratu potwierdza zatem sens realizacji obu założonych projektów badawczo - rozwojowych dając nadzieję na tchnienie w nie nowego życia. Czynnikiem kluczowym obecnie jest czas, który niestety wskutek decyzji, czy raczej braku decyzyjności Bumar sp. z o.o. jest marnowany na szkodę obu naszych Spółek.

Co więcej, zapytanie Inspektoratu Uzbrojenia daje nadzieję także na uruchomienie projektu czołgu podstawowego nowej generacji. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami MON, pojawiającymi się m.in. w Strategii Sił Zbrojnych do roku 2030
i odpowiedziach na liczne interpelacje poselskie, czołg taki może zostać wdrożony
od ok. 2018 roku jako następca czołgów T-72. Docelowo (za kilkanaście lat) zastąpi także wszystkie PT-91, a następnie Leopardy-2A4 - wobec faktu, iż już dziś liczą one sobie po 30 lat.

Nowe projekty są tym bardziej znaczące dla ZM Bumar - Łabędy S.A., wobec faktu
iż realizacja kontraktu na WZT-3, dla klienta indyjskiego, może okazać się trudna lub wręcz nierealna. Już dziś bowiem część tych wozów, wyprodukowana i przewidziana na rynek indyjski ma znaleźć innego klienta, co oznaczałoby wycofanie się
z kontraktu.

Jedynym sensownym rozwiązaniem dla ZM Bumar - Łabędy S.A. wydaje się jak najszybsze uruchomienie produkcji nowych wyrobów, które znajdują się w kręgu zainteresowań Wojska Polskiego, wyrażonego w świetle zapytania Inspektoratu Uzbrojenia.

Zapewnia się nas, że poziomy decyzyjne Bumar sp. z o.o. dbają o gliwickie spółki
i zamierzają im pomóc. Gdzie zatem decyzje o jak najszybszym uruchomieniu projektów i odblokowaniu środków finansowych na prace rozwojowe, mające stanowić naszą przyszłość?

Wszyscy powinniśmy zdać sobie sprawę, że ratowanie Łabęd to także ratowanie polskiego potencjału obronnego, a wieloletnie doświadczenie w zakresie opracowania i produkcji pojazdów gąsienicowych daje nadzieję, że spółki OBRUM
i Bumar
- Łabędy mogą z wykorzystaniem projektu ANDERS i konstrukcją wieży bezzałogowej stać się jeszcze silnym podmiotem Grupy Bumar.