Drukuj

W  wydaniu dzienika Rzeczpospolita z dnia 24.01.2011 ukazal się następujacy artykuł.

 

Jest kontrakt dekady,nie ma radości

Największy od lat kontrakt zbrojeniowy BUMAR- dostawa czołgów technicznych do Indii za 275 mln dolarów zagrożony? Realizacja umowy już powoduje perturbacje w Zakładach Mechanicznych BUMAR w Łabędach. Jeszcze przed podpisaniem wycenionej na prawie miliard złotych umowy z hinduskim koncernem Beml Limited( od 17 stycznia), szef BUMARU Edward E. Nowak zawiesił w obowiązkach Czesława swobodę prezesa ZM w Łabędach- gdzie powstają wozy zabezpieczenia technicznego WZT 3. Posady stracili także inni menadżerowie firmy, sceptyczni wobec hinduskiego kontraktu. Z nieoficjalnego źródła dowiedzieliśmy się że Swoboda nie akceptował warunków przygotowanej umowy BUMARU z Hindusami. W opinii naszego informatora szykowany od kilku już lat kontrakt, miał być nie dość korzystny dla polskiego producenta. Z oficjalnego komunikatu zbrojeniowej grupy wynika że firma z Łabęd ma do końca 2014 roku dostarczyć wojskom pancernym Indii 204 pojazdy. Byłaby to już czwarta w historii umowa zawierana na sprzedaż WZT 3 między BUMAREM a hinduskim partnerem przemysłowym Beml Limited. Strona polska dostarczyła już do Indii 352 pojazdy WZT-3. Za każdym razem wynegocjowane z Hindusami warunki sprzedaży wywoływały dyskusje i budziły wątpliwości czy gwarantują śląskiej firmie opłacalny interes.

Prezes Czesław Swoboda przyszedł do ZM. Łabędy z prywatnego biznesu. Coraz skutecznej zabiegał o korzystne zamówienia. Chciał i w tym przypadku trzymać się ziemi i nie zgadzał się na warunki kontraktu. Więc został ofiarą swojego realizmu.- mówi nasz rozmówca.

Obawy związkowców.

W dniu podpisania w Indiach największej od lat umowy w zbrojeniówce – obawy, czy uda się w terminie wykonać kontrakt dla bardzo wymagającego hinduskiego klienta- wyrazili też związkowcy z Łabęd. Liderzy Solidarności w firmie twierdzą że niedawno restrukturyzowane ZM nie maja wystarczającej liczby pracowników aby wykonać zadanie.

Eksperci twierdzą , że fabryka w Łabędach , aby zrobić w założonym czasie blisko 200 WZT 3( osiem pojazdów jest już gotowych) musiała by zatrudnić dodatkowo kilkuset fachowców.

BUMAR nie chce ujawnić szczegółów umowy Beml Ltd, wiadomo jednak , że dostawy zakładają głęboka współprace z hinduskim koncernem, a wkład przedsiębiorstw z Indii w produkcje polskich czołgów technicznych może sięgać ponad 35 proc. Ich wartości. Pola manewru nie ma bo w październiku zeszłego roku spółka Beml Limited została wybrana przez Ministerstwo Obrony Narodowej Indii na głównego dostawce wozów WZT-3 Beml Ltd to utworzone w 1961 r przedsiębiorstwo sektora publicznego, kontrolowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej Indii ( 61 proc. Udziałów)

Korzyści z indianizacji.

Podpisana 17 stycznia umowa oprócz zapisów dotyczących samego dostarczenia 204 sztuk WZT-3 obejmuje też zapewnienie przez BUMAR pakietu wsparcia technicznego, finalnego montażu, procedur odbiorów, testów gotowych wozów, a także świadczenie pomocy technicznej, która ma przyczynić się do uzyskania w zakładach Beml zdolności do produkcji wybranych podzespołów. Jest to tak zwany „ proces indianizacji” czyli zagwarantowania udziału produkcji hinduskich spółek na czele z Beml.

W oficjalnym komunikacie BUMAR przyznaje, że poziom wspomnianej „ indianizacji” ma kluczowe znaczenie dla wartości wpływów z eksportu, które frafia do polski. Ostateczna wartości zamówienia będzie adekwatna do wielkości transferu technologii i stopnia udziału indyjskiego przemysłu lokalnego w realizacji kontraktu- przyznaje polski holding.

Zdaniem prezesa Nowaka mamy do czynienia z praktycznym przykładem zastosowania filozofii „ win-to-win”, zgodnie z która odniesie zarówno strona polska, jak i indyjska.

Cena stabilizacji.

Zakłady Mechaniczne BUMAR- Łabędy zamierzają dostarczyć pierwszą partię ( 8 sztuk) wozów WZT-3 do Indii już w pierwszym kwartale bieżącego roku. Zdaniem BUMARU, kontrakt umożliwia gliwickim zakładom stabilizacje w każdym obszarze działalności i struktury firmy. Dotyczy to zarówno stabilizacji ekonomicznej, rozwoju technicznego, a także obszaru produkcji.

Po zawarciu umowy na dostawy WZT-3, BUMAR podpisał w Indiach z Beml Ltd porozumienie dotyczące współpracy technologicznej badawczej nad opracowaniem indyjskiej wersji wozów zabezpieczenia technicznego na podwoziu czołgu Arjun. To konkurencyjna w stosunku do polskiej oferty propozycja przemysłu hinduskiego, która w przyszłości ma zapewnić siłom pancernym Indii techniczną obsługę czołgów podstawowych 3 generacji.

Poniżej znalazł się wpis komentarza następującej treści:

Edward E. Nowak- Prezes BUMARU( gość)

Gdy wróciłem z Indii po podpisaniu kontraktu powiedziałem moim pracownikom , ze teraz będzie entuzjazm i pochwały, ale od środy niech spodziewają się krytyki, szukania dziury w całym itp. Pomyliłem się tyle, że zaczęło się w czwartek. Tacy już jesteśmy satysfakcję sprawia nam zawiść , złość, zazdrość, niepowodzenie, krytyka, wyszydzenie… Ci którzy odpowiadali za dobre przygotowanie się do realizacji tego kontraktu stają się autorytetami. Może warto zapytać co by się stało gdyby tego kontraktu nie było, jaka byłaby nasza pozycja na rynku indyjskim gdzie import sprzętu wojskowego w ub roku wyniósł 6,1 mld USD….? Może należy zadać pytanie czy fabryka ciężkiego sprzętu pancernego utrzymałaby się z nielicznych remontów czołgów….? Kontrakt jest opłacalny, daje firmie w Gliwicach pracę i pieniąze na 3 lata, czy to mało ?. pozdrawiam tych którzy myślą jak zrobić a nie tych którzy koncentrują się na tym że na pewno się nie uda.

Z naszej strony możemy jedynie dodać, że bywały momenty współpracy z prezesem Nowakiem, w czasie których ostro polemizowaliśmy i częstokroć nie zgadzaliśmy się z jego zdaniem. Stawiając często sprawy bardzo kontrowersyjnie wręcz na ostrzu noża’ Jednak z tym głosem polemiki z autorem w Rzeczpospolitej w pełni się zgadzamy.